Pokonać strach

Istnieje pewien sposób, dzięki któremu możemy dosłownie ?rozpuścić” nasze uczucia strachu. Owa łagodna droga jest najbardziej optymalna, ponieważ strategie walki przeciwko czemuś zawsze idą w parze z wewnętrznym lub zewnętrz­nym naciskiem, a każdy nacisk wywołuje nacisk z drugiej strony. Kiedy jednak rozpuścimy nasz strach, to znika on tak samo łagodnie, jak kałuża wody parująca w słońcu. A tak wygląda słońce, które odpędzi strach:

Gdy można poniechać tego, co obawiamy się stracić, wtedy znika strach.

To stwierdzenie znajdziemy u wszystkich starych mistrzów powtarzane od tysięcy lat ? od Tybetu poprzez stoików epoki antyku aż do indyjskiego guru imieniem Baghwan (w latach 1981-1991 działał w Oregonie w USA). Oczywiście słowa te były dotąd błędnie rozumiane. Jeśli bowiem sądzimy, że wezwanie brzmi następująco: Gdy jesteś wolny od wszelkich żądz, nic i nikt nie będzie w stanie Cię zra­nić ? wówczas idea ta brzmi dobrze w teorii, ale nie sprawdza się w praktyce. Idea zrezygnowania ze wszystkich rzeczy wzbudzających pożądanie posiada pewien haczyk, ponieważ musielibyśmy wtedy jednocześnie zrezygnować ze wszystkich radości. Dobrze. Dlatego powinniśmy odczytać tę ideę w odniesieniu do pojedynczych rzeczy wywołujących w nas strach; mówiąc dokładniej: do celów naszego strachu! Takie stwierdzenie jest realistyczne, jak to zaraz zobaczymy. Mamy trzy typowe rodzaje strachu jako przykłady nowego sposobu odnalezienia rzeczy wywołujących w nas strach i ?przemyślenia” ich (każdej z osobna).

Dzięki temu zrozumiemy, jak prosta i wspaniała jest ta idea.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.