Strach nr 2: Utrata ?twarzy”

Kiedy obawiam się utraty twarzy, to tysiące sytuacji może wywołać u mnie uczucie strachu czy trwogi. Boję się błę­dów, krytycznych spojrzeń innych ludzi, zdania moich bliźnich itd.

Antyteza: Gdy ktoś się nauczy być w zgodzie z samym sobą, stanie się niezależny (bardziej niezależny) od zdania (czy błędnego zdania) innych!

Zapamiętaj:

Człowiek, który wypracował sobie poczucie własnej wartości przez rozmowę z samym sobą (łącznie ze słabościami, lękami), stanie się wolny. Wolność ta oznacza nie tylko pozbycie się ciągłego (często nieświadomego) strachu przed osądami in­nych; jest to także wolność twórczego zastosowania swojej energii!

Wolność ta oznacza dwie rzeczy: Po pierwsze stajemy się bardziej tolerancyjni wobec samych siebie, a po drugie poprawiamy nasze szanse na zaakceptowanie innych ludzi (przede wszystkim tych, którzy inaczej niż my wyglądają, myślą, w co innego wierzą lub inaczej działają)!

Praktyczna rada w tym przypadku:

Napiszcie tak szybko jak to możliwe mowę wygłaszaną nad Waszym grobem. (Gdyby dzisiaj był Wasz pogrzeb, co chcielibyście, by o Was powiedziano?). Przeznaczcie na to pół dnia. Następnie czytajcie ten tekst raz w miesiącu, aż zauważycie, że część tej przemowy należy zmienić, bo zrobiliście postępy. Takie ćwiczenie pomoże Wam zrozu­mieć wiele rzeczy:

  1. Nauczycie się żyć ze świadomością śmierci (nie popadając przy tym w melancholię).
  2. Zauważcie w pełni świadomie, co jest dla Was rzeczywiś­cie ważne, tzn. nauczycie się definiować rzeczywiste prio­rytety w swoim życiu.
  3. Zauważcie świadomie stopniowe przemiany, dlatego przy zmianach pozytywnych wzmocnicie od razu nowe tendencje. W przeciwnym razie możecie dążyć do celu błędną drogą.

Na koniec:

Świat jest pełen możliwości dla ludzi chcących na­prawdę z nich skorzystać. A możliwość rozwoju oraz (intelektualnego i duchowego) doskonalenia się rośnie proporcjonalnie do naszej zdolności pozbycia się strachu!

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.