Strategie walki ze strachem

Gdy ktoś ucieka przed przedmiotem strachu (np. przed dużymi psami), to względnie łatwe jest odgadnięcie strachu leżącego u podstaw takiej ucieczki.

Trudniejsza sytuacja występuje wtedy, gdy taka osoba wybiera strategię walki jak pan Krokodyl albo pan Bez­krytyczny na swoim punkcie. Wtedy osoba ta przeżywa sy­stematycznie uczucia nie mające (pozornie) nic wspólnego ze strachem, czyli: wściekłość, złość, gniew, nienawiść!

Po przeczytaniu poprzednich przemyśleń nie powinna Was zadziwić następująca wypowiedź:

Za gniewem i złością zawsze ukryty jest strach!

Jestem o tym przekonana ? chociaż, oczywiście, macie pra­wo odrzucić to przypuszczenie. Ale być może zechcecie roz­ważyć jeszcze raz następujące cztery tezy: (przynajmniej teoretycznie).

  1. Obawa jest wartością stanowiącą o przeżyciu, bo pobu­dza nas do uniknięcia potencjalnie niebezpiecznej sytua­cji (albo do wpłynięcia na nią).
  2. Złość i uczucia jej pokrewne (wściekłość, gniew, od­rzucenie, zazdrość, nienawiść) są dokładnie mówiąc drugorzędnymi cechami obawy. Złość dostarcza miano­wicie ?wyjaśnienia”, potrzebnego nam jako istocie rzeko­mo racjonalnej, gdy zwracamy się przeciwko cze­muś/komuś.
  3. Ponieważ uczucia wściekłości w naszym agresywnym społeczeństwie są akceptowane, a z kolei strach jest raczej ?zabroniony” (dotyczy to nie tylko mężczyzn), obawiamy się więc naszego strachu, ale nie boimy się naszej złości! Dlatego wzrasta gotowość do sięgania po alkohol i narkotyki, aby poradzić sobie z depresją (i ze strachami, do których się nie przyznajemy!), podczas gdy wciąż jest o wiele za mało ?strategii” radzenia sobie z niszczącą nas agresją.
  4. Wprawdzie żądamy prawa do pokoju, ale pokój musi zawsze zaczynać się od pojedynczego człowieka. Gdy ktoś jest przepełniony nienawiścią i złością, może wpraw­dzie na całe gardło ?demonstrować” swe poparcie dla powszechnego pokoju (może nawet z bronią!), ale dopóki nie zapanuje w nim pokój wewnętrzny, to i pokój na zewnątrz będzie jedynie przerwą między wojnami. Doty­czy to zwłaszcza dnia codziennego!

Tylko ten, kto nauczy się akceptować swój strach, może go pokonać.

A jako efekt uboczny wniesie on rzeczywisty wkład w dzieło wprowadzania pokoju, a sam poczuje się przy tym zdrowszy na ciele i duchu!

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.